Droga Redakcjo!
Katarzyna Ulrych, Wrocław
strona: 13
Chciałabym podzielić się z Wami i z Czytelnikami wrażeniami oraz kilkoma refleksjami po IX Kongresie Eurobosco, jaki w ostatnich dniach miał miejsce w Rzymie. Jest on organizowany co cztery lata przez Europejskie Stowarzyszenie Byłych Wychowanków Salezjańskich, czyli absolwentów szkół salezjańskich i byłych oratorianów. Dzisiaj jako dorośli chcą nadal pracować i działać w jego duchu , aby spełniać zadanie i posłannictwo bycia „dobrym chrześcijaninem i uczciwym obywatelem”. Hasło tegorocznego spotkania – Aktywne obywatelstwo w Europie – potwierdza chęć i pragnienie Byłych Wychowanków do czynnego i odpowiedzialnego uczestnictwa w różnych dziedzinach życia zjednoczonych narodów czy kraju ojczystego.
Ks. generał Pascual Chavez podczas spotkania podkreślił, że Byli Wychowankowie jako część Rodziny Salezjańskiej mają szczególne zadanie niesienia nowej nadziei w świecie, który „po cichu” odchodzi od wiary. Jesteśmy zwyczajnymi ludźmi, którzy w swoje środowisko wnoszą wychowanie, wykształcenie oraz radosną, pełną optymizmu osobowość kształtowaną dzięki salezjańskiemu systemowi w szkołach, oratoriach lub innych placówkach.
Uwierzcie mi proszę – to wszystko o czym mówił ks. Chavez naprawdę emanuje z ludzi, którzy uczestniczyli w Kongresie. Nie byli oni najmłodsi wiekiem, za to młodzi duchem, pełni radości i zapału do pracy na rzecz drugiego człowieka, zwłaszcza młodzieży. Kilka godzin konferencji, to niemały wysiłek, a mimo to w czasie przerw słychać było zawsze radosny śpiew i zabawy.
Z podziwem patrzyłam także na przedstawicieli włoskiego rządu, profesorów uniwersytetów, prezesów światowych organizacji, którzy z wdzięcznością i dumą przyznawali się, że są Exalievi di don Bosco (Byłymi Wychowankami Salezjańskimi) i starają się żyć według zasad wpojonych im przez swoich salezjańskich wychowawców.
Jestem szczęśliwa, że ja również zaliczam się do grona Byłych Wychowanków – ludzi, którzy kochają Boga i księdza Bosko i chcą to pokazywać swoim życiem całemu światu.