facebook
Audiobook:
O Janku przyjacielu młodzieży
autor: Maria Kączkowska
odcinek 33: Zadanie życia spełnione


W Waszych intencjach modlimy się codziennie
o godzinie 15:00 w Sanktuarium
M.B.Wspomożycielki Wiernych w Szczyrku
O ustanie pandemii corona wirusa
Staszek
2020-05-29 10:06:03
W intencji wszystkich MAM
Ala
2020-05-29 10:04:41
Za Tomka z W
Piotr
2020-03-29 19:05:04
Blogi:
Agnieszka Rogala Blog
Agnieszka Rogala
relacje między rodzicami a dziećmi
Jak nie kochać dzieci.
Karol Kliszcz
pomiędzy kościołem, szkołą a oratorium
Bezmyślność nie jest drogą do Boga
Karol Kliszcz Blog
Łukasz Kołomański Blog
Łukasz Kołomański
jak pomóc im uwolnić się od uzależnień
e-uzależnienia
Andrzej Rubik
z komżą i bez komży
Na dłoń czy na klęczkach?
Andrzej Rubik Blog
Maria Fortuna-Sudor Blog
Maria Fortuna-Sudor
na marginesie
Strach
Tomasz Łach
okiem katechety
Bóg jest czy nie jest?
Tomasz Łach Blog

Archiwum

Rok 2017 - lipiec/sierpień
Uczmy się od Koptów

Tomasz P. Terlikowski

strona: 29



Zachodnie, rozleniwione chrześcijaństwo i chrześcijanie, którzy stracili zmysł wiary, potrzebują świadków. A znaleźć ich mogą choćby w nieodległym Egipcie.

I nie jest to przesada. Tak się składa, że to właśnie stamtąd pochodzą liczni współcześni męczennicy. Część z nich – jak zamordowani przez ISIS robotnicy z Libii – już jest oficjalnie wyniesiona na ołtarze, inni wciąż na to czekają, ale i jednych, i drugich jednoczy fakt, że oddali życie za Chrystusa. Oddali je, choć mogli żyć, gdyby tylko wyrzekli się wiary. Tak było z zamordowanymi kilka tygodni temu przez islamistów w Egipcie, pod różujący m i busem chrześcijanami. Każda z tych 29 osób jest – i to najzupełniej dosłownie – męczennikiem. Jeden z mężczyzn został zamordowany wraz z dwoma synami i wnukiem, gdy jechał do świątyni, by modlić się wraz z całą swoją rodziną. Gdy bus z chrześcijanami został zatrzymany przez islamistów, oni zadali każdemu z jadących nim proste pytanie. – Oni pytali każdego: czy przejdziesz na islam? Potem oni odpowiada li: nie, nie przejdę, a później strzelano im w głowę – opowiada krewny jednego z zamordowanych męczenników Gerges Morkous. Ale samo męczeństwo to nie wszystko. Koptowie uczą nas także miłości nieprzyjaciół i mocnego do nich przekazu. Kilkanaście dni po zamordowaniu kolejnych Koptów, koptyjski biskup z Wielkiej Brytanii Angaelos przypomniał terrorystom, że każdy z nich jest umiłowanym dzieckiem Boga. – Jesteście kochani. Okrutne i śmiercionośne przestępstwa, które popełniacie, są obrzydliwe i budzące nienawiść, ale Wy jesteście kochani – mówił biskup Angaelos, biskup Kościoła koptyjskiego w Wielkiej Brytanii. – Jesteście kochani przez Boga, waszego Stwórcę, który stworzył was na Swój obraz i podobieństwo i umieścił was na Ziemi, byście czynili wielkie rzeczy, zgodnie z Jego planem dla całej ludzkości. Jesteście kochani przeze mnie i miliony takich jak ja, nie za to, co robicie, ale za to, co możecie zrobić jako cudowne stworzenia Boże, które zostały stworzone wraz z całą rzeczywistością. Jesteście kochani, bowiem ja, i my, wierzymy w nawrócenie – podkreślał biskup. – Wierzymy w nawrócenie, bowiem codziennie jesteśmy nawracani z naszych ludzkich słabości i grzechów ku życiu w mocy i prawości. Wierzymy w nawrócenie, ponieważ cały przekaz Krzyża i Zmartwychwstania Naszego Pana Jezusa Chrystusa ma służyć wyrwaniu ludzi z więzów grzechu i śmierci ku wolności i życiu wiecznemu – dodał. A o. Samuel Azmy z jednej z amerykańskich parafii koptyjskich prosił wiernych, by nie obawiali się kolejnych ataków, a także przypominał terrorystom, że „nasz Bóg uczy nas kochać każdego – nawet naszych wrogów”. – Kochamy ich i wybaczamy im. To jest chrześcijaństwo – mówił o terrorystach o. Azmy. Lekcja męczeństwa, ale także lekcja wybaczenia i miłości nieprzyjaciół, jaką dają nam koptyjscy chrześcijanie, jest, nie ma co ukrywać, niezmiernie ważna dla nas, współczesnych zachodnich chrześcijan. Ich wzór przypomina bowiem nie tylko, czym jest prawdziwe chrześcijaństwo, ale i uświadamia, że ogromna większość naszych, rzekomo, niezmiernie ważnych teologicznych debat czy zapewnień o tym, że tylko otwarcie i dialog prowadzą do pokoju, jest niewiele warta. Prawda jest bowiem taka, że do pokoju i spotkania z Chrystusem prowadzi męczeństwo, a nie dialog i wierność Ewangelii, a nie ekologia czy walka o prawa dla wykluczonych rozwodników.